w jaką kryptowalutę zainwestować?

przez | 29 grudnia 2017

Wstęp do kryptowalut mamy już za sobą, pora więc na obiecany przed świętami artykuł opisujący moje podejście do tej inwestycji.I o ile to moje osobiste, subiektywne podejście, to postaram się odpowiedzieć w jaką kryptowalutę zainwestować.

[otw_is sidebar=otw-sidebar-2]

Najpopularniejsze kryptowaluty

Bitcoin” to słowo, które słyszeli już wszyscy. Absolutnie wszyscy, włącznie z osobami w ogóle nie zainteresowanymi tym tematem. Dlaczego? Bo był pierwszy. I nie da się ukryć, że jest prekursorem tej technologii, co znacząco wpływa na jego cenę.

logo Ethereum, źródło: Wikipedia

Co ciekawe, zwróćmy uwagę na popularne stwierdzenie, że Bitcoina (BTC) nie można dodrukować. Jednak w ramach tej waluty tylko w 2017 roku doszło do trzynastu(!) podziałów, kreując alternatywne wersje Bitcoina. Kolejne kilka(!) podziałów jest w planach na pierwszy miesiąc 2018 roku. Co to oznacza dla przeciętnego inwestora? Że ścieżka dla tej waluty nie jest zbyt jasno określona, a kolejne wizje są niemożliwe do zrealizowania z technologią BTC.

Ethereum (ETH) to druga z najpowszechniej znanych kryptowalut. Oferuje inne rozwiązania technologiczne niż BTC, przez co wyrósł na całkiem poważnego konkurenta i obecnie według kapitalizacji jest na drugim miejscu pod względem wartości rynku. W odróżnieniu od Bitcoina oferuje, prócz kryptowaluty, możliwość zawierania zakładów czy wspierania crowdfundingu.

Litecoin to trzecia z najpopularniejszych kryptowalut. Jednak osobiście widzę tam nieco poprawioną wersję Bitcoina, trochę większą i trochę szybszą, jednak w mojej ocenie to zbyt mało, by zagrozić BTC.

Kolejne waluty poza tą trójką są popularne w bardzo różnych miejscach czy środowiskach. Obecnie kryptowaluty możemy już raczej liczyć w tysiącach odmian, więc miejsca poza podium będą zmieniać się bardzo często.

Selekcja kryptowalut

Jak wspomniałem, kryptowalut obecnie jest cała masa. Jak więc wyselekcjonować perełki o największym potencjale? Tego nie wiem, ale mogę powiedzieć jakie kryteria ja stosuję.

Po pierwsze: technologia. Musi ona coś wnosić innowacyjnego do całej branży. Dlatego na przykład nie interesuję się walutami, które nieznacznie poprawiają Bitcoina. Na przykład Litecoin jest czterokrotnie szybszy i będzie go czterokrotnie więcej. Wydaje się dużo, jednak spójrzmy na rozwój innych technologii informatycznych. Skok taktowania procesora z 400 MHz na 1,6 GHz trwał dwa lata. Skok do 3,4 GHz kolejne 3 lata. A później poszliśmy w rozwój wydajności. W przypadku kryptowalut to się dzieje dużo szybciej, stąd takie projekty nie robią na mnie wrażenia.

Po drugie: podejście twórców. Jak ktoś podchodzi humorystycznie do tego – jak na przykład twórcy Dogecoina, który sięgnął po zdjęcie psa z memów (sic!) – to dla mnie nie jest to produkt inwestycyjny.

Po trzecie: relatywnie niska wycena. Nie twierdzę, że BTC nie odbije się po tej korekcie, ale po co ryzykować, skoro jest tyle innych kryptowalut?

I tak naprawdę te trzy kryteria wystarczają. Ale dla osób, które chcą więcej konkretów to dopiszę jeszcze:

Po czwarte: zależność tudzież powiązanie z Bitcoinem. Sprawdzamy to poprzez obserwację zmiany wyceny danej kryptowaluty względem dolara (lub euro) i analogicznie wykres BTC/USD (lub BTC/EUR). Jeśli widzimy korelację warto się zastanowić czy ta kryptowaluta nie ma czasem wartości stricte spekulacyjnej.

Po piąte: kapitalizacja. Im wyższa tym trudniej manipulować danym rynkiem. Jako źródło informacji korzystam z tej strony, która pozwala mi też zrobić wstępną selekcję na przykład po aktualnej wycenie danej kryptowaluty.

Mój portfel kryptowalut

Powiem szczerze, w sukces BTC nie wierzyłem. Jednak mam w swoim portfelu odrobinę Bitcoina – przede wszystkim dzięki masie serwerów, które w pewnym momencie za klikanie ich reklam płacili właśnie w Bitcoinach. Oczywiście były to groszowe sprawy, więc mój portfel jest naprawdę malutki. Korzystam z jednego z on-line’owych portfeli, w którym pojawił mi się też Bitcoin Cash po jednym z podziałów tej waluty.

Litecoin jako stricte kopia BTC nie leży w kręgu moich zainteresowań i nie posiadam jej w swoim portfelu.

Z kolei w przypadku ETH zainteresowałem się tą walutą gdy kosztowała niecałe $20, ale gdy pomyślałem, że warto by kupić to cena wyskoczyła na ponad 100 złotych, więc odpuściłem czekając na korektę i cenę poniżej 100zł/sztuka – co do dzisiaj się nie zdarzyło.

Z innych kryptowalut zainteresowałem się Ripple (XRP), które tworzy oparty na blockchainie system rozrachunku w czasie rzeczywistym. Co ciekawe, tym razem trafiłem w sedno, bowiem zakupiłem nieco XRP po cenie 0,209115 € (pod koniec listopada 2017). Obecnie wycenia się Ripple na 1,001022 € (28 grudnia 2017). Co oznacza prawie 500% wzrostu wartości w ciągu miesiąca i to w czasie, gdy Bitcoin zalicza całkiem sporą korektę! Sama technologia jest w kręgu zainteresowań największych banków świata, co dobrze wróży całemu projektowi.

Dalsze plany kryptowalutowe

Czy na minimalnej ilości Bitcoina i paru XRP poprzestanę? Zapewne nie, bowiem wierzę w moc dywersyfikacji. Jednak selekcja jest trudna. Wspomnę tylko, że obecnie interesuję walutą Tron (TRX), której technologiczną przewagą ma być integracja różnych blockchainów, między innymi również pomiędzy BTC i ETH co może stanowić bardzo dobre rozwiązanie. W chwili pisania tego artykułu cena TRX oscyluje w okolicy 3,5 centa (tak, trzy i pół centa czyli jakieś 12 groszy!).

O kolejnych kryptowalutach w moim portfelu będę informował na bieżąco – jeśli nie na blogu od razu to na pewno na Facebook’owym fanpage’u lub Twitterze.

[otw_is sidebar=otw-sidebar-1]

Więc w jaką kryptowalutę zainwestować?

Tak, wiem, nie ułatwiam. Ale to jest pytanie na które sami musicie sobie odpowiedzieć. Ze swojej strony powiedziałem Wam czym się kieruję przy danej inwestycji. Jeśli stosujecie inne kryteria – zapraszam do komentowania! W końcu blog nie musi być jednostronną dyskusją.

6 komentarzy do „w jaką kryptowalutę zainwestować?

  1. pirx

    ciekawie opisałeś czy inwestujesz w kryptowaluty.
    teraz opisz jak to robisz, technicznie.

    Odpowiedz
  2. Artur

    Hmm ciekawy wpis. Ja osobiście nie ze wsyztkim się zgadzam. Jednak fakt xrp jest przyszłościowy. Ja preferuję szybkie zarobki. Ostatnim czasem kupuje nowe waluty, które coś wnoszą ze sobą. Już kilkukrotnie zwróciłem zainwestowane środki.

    Odpowiedz
    1. BJK Autor wpisu

      Każdy ma swoje podejście do inwestowania w różnych formach. Szybkie zarobki brzmią fajnie, ale wymagają też sporego kapitału by miały sens. Oczywiście, gdybym sprzedał Ripple na górce bym zarobił około 1 200%. Ale wolę żeby był to wynik 12 000% lub 120 000% 😉

      Odpowiedz
  3. Jacek Guza

    Ripple to może i pewnego rodzaju waluta oparta na blockchainie, ale na pewno nie krypto (przede wszystkim brak anonimowości). Świat (a przede wszystkim Chiny w celach liberalizacji) potrzebuje jakiejś kryptowaluty (a nie kolejnej waluty, czy formy lokaty kapitału), a nawet ich kilku, ale musi to być kw użyteczna w zwykłych płatnościach, a zarazem czym szybsze i tańsze będą te płatności, tym bardziej przyszłościowy….Z portfela Autora stawiał bym na niedoceniony przez niego Bitcoin Cash i oczywiście ether. I choć sam jestem fanem tego drugiego, to rozumiejąc że nigdy nie zostanie on zaakceptowany przez finansjerę, w dalszej przyszłości i jako na inwestycję stawiał bym na Bitcoin Cash. Nie mówiąc już o tym, że w odległej przyszłości zwycięzcami/zwycięzcą pewnie będzie pewnie coś zupełnie innego, coś co dopiero się powstanie.

    Odpowiedz
    1. BJK Autor wpisu

      Powiem szczerze, że krypto w tej chwili jak dla mnie to jedna wielka spekulacja – obecność Ripple w moim portfelu (nadal, nie sprzedawałem po $1,75/1,90 choć kusiło) to po prostu zasada „a nuż widelec”. Obecnie nie mam nawet czasu by analizować nowe projekty i w nie inwestować.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *